Szkice z wyjazdów - wstęp #Szwecja cz.1

Dziś tak trochę z innej beczki. Przeglądam ostatnio stare szkicowniki. Z ostatnich kilkunastu lat jest ich sporo, może z kilkadziesiąt. Sukcesywnie będę ich fragmenty publikował czy tutaj, czy na moim profilu na  Instagramie lub stronie Szkic Za Szkicem na FB

Ale wiecie które  z tych szkicowników są naprawdę "żywe" ? Te z podróży, czy to małych wakacyjnych, lub weekendowych wypadów w Polskę czy dłuższych lub dalszych wypraw za granicę. Nie może się to równać ze zdjęciami, ale równie mocno przywołuje wspomnienia - miejsc w których się pracowało, deszczu, zimna chlastającego po nerach czy upału. Czasem to widać nawet fizycznie na papierze.

Zatem - jeśli w zbliżajacy się sezon wakacyjnych wyjazdów gdzieś ruszacie, lub nawet spędzacie lato w mieście uwiązani do pracy, dzieci, domu czy remontu to szkicownik leży koło kluczy do mieszkania, i bierzcie go zawsze i wszędzie. Nawet jak wrócicie bez żadnego szkicu noście go zawsze.

A teraz kilka rysunkowych migawek z wyprawy do Szwecji, w okolice Sztokholmu.

Na wyjazd zabrałem włsnoręcznie robiony szkicownik, szyty, oprawiony w płótno z barwionymi brzegami stron.

O przydatności kociej karmy

Karma dla kotów jest w saszetkach. Saszetki w pudełkach, a pudełka trafiają w nasze ręce. Z tychże dzięki paru nacięciom możemy uzyskać zgrabny zamek dziecięcy. 

Polecam wszystkim, nie wymaga to wiele narzędzi czy czasu, ja zrobiłem takich już kilka - ten jako urodzinowy prezent.

Zamek jaki powinien być każdy wie - baszty, krenelaż, flaga, most zwodzony/brama i takie tam.

A oto kilka ujęć z produkcji:


Prawdziwi Mistrzowie #7 Don Low

Nie wysoki, wiecznie uśmiechnięty, pełen życia - Don Low. Kapitalny rysownik, ilustrator, urban sketcher, i po prostu wszechstronny artysta. W zestawieniu znajduje się przede wszsytkim za kapitalną kolorystykę prac i szybkość uchwycenia tematu - sedno pracy kogoś kto szkicuje.

Zerknijcie sami:

Całość - kolory, linie, tusz i miksowanie mediów dają wyrazisty rysunek, z klimatem.
 I jeszcze kilka prac:

Jajeczny Tank

Jak powszechnie wiadomo jaja kurze to białko, białko to moc, a moc to czołg. Te proste prawdy w obliczu zmieniającej się dynamicznie sytuacji geopolitycznej w regionie oraz nowych asymetrycznych zagrożeń militarnych postanowiłem moim drogim dzieciom lat 3 i 6 oraz kotu, unaocznić robiąc przydomowy czołg jajeczny czyli EGG TANK I

Jest wszystko co trzeba - lub dużego kalibru, ckm w wieżyczce, otwory obserwacyjne dla działonowego oraz operatora no i maskowanie.

A oto kilka wykradzionych zdjęć z wywiadu wojskowego wprost z fabryki trktorów i sanek, która jest oczywiście przykrywką dla dużego kompleksu zwanego jajzbrojmasz w klasyfikacji NATO eggmilmech.


Technika kciukowa, czyli reszta farby palec i długopis. Mała forma a dużo frajdy.#thumb #fingerprint #miscellaneous #instablog


via Instagram http://ift.tt/1Ey7qeH

Ładownica na drobiazgi


Kiedy czasami zabieram się na lekko w teren to potrzebuję w zasadzie kilku przyborów i szkicownika. W ciągu kilku minut zrobiłem taką "ładownicę" jak z westernu na naboje - tyle, że z gum pasmanteryjnych. 

Założona na szkicownik
A tu jeszcze kilka ujęć:

Brush Pen - subiektywnie o sprzęcie

Warto coś napisac o coraz popularniejszych BrushPena'ch. Jak już wspominałem w tym wpisie to w zasadzie rodzaj "pisaka" o końcówce typowo pędzlowej. Nie dajcie się zwieść kiedy sprzedawca mówi Wam, że coś jest "pisakiem pędzelkowym". Te z reguły mają sztywną, mało podatną fibrową końcówkę łatwą do rozwarstwienia. Brush to pędzel - zatem końcówka to precyzyjny stożek uformowany z super miekkich syntetycznych włókien. Do czego może się nam przydać i czy warto w takie rozwiązanie zainwestować? Oceńcie sami, ja dorzucam kilka słów od siebie:

Pierwszy szkic, tuż po rozpakowaniu.
Niekwestionowanym liderem jest Pentel z flagowm modelem Pentel Pocket Brush Pen GFKP, na wkłady FP10. Nie jest tani, cena to ok 40-50zł, ale w pakiecie otrzymujecie aż 4 wkłady więc zdecydowanie warto. Opakowanie wygląda tak:

Rysunkowe EDC DIY - czyli w czym się zabrać ze sprzętem w plener

Jeśli wychodzac z domu zabieracie ze sobą szkicownik, notes lub po prostu rysujecie bądź malujecie czasem w plenerze czy mieście zawsze pojawia się problem jak te wszystkie graty spakować? 

Mój standardowy zestaw to szkicownik, farbki, woda, jakies naczynie na nią, jeden dwa pędzelki, ołówek, cienkopisy, pióro i tego typu przybory.
Dobrych parę lat temu zrobiłem sobie rodzaj małego chlebaka, o którym pisałem tutaj. Głównym jego mankamentem była jednak wielkość. Stąd pojawił się pomysł na kieszonkowy wielofunkcyjny przybornik. Zapraszam na krótki opis jak samemu zrobić pojemnik na rysunkowe EDC:

Zestaw gotowy - po lewej szkicownik DIY - format A6 mieszczący się w kieszeni (także np. tylenj jeansów, czy wąskiej zwykłych  kurtek) - po prawej w pudełeczku zestaw przenośny wymiarowo praktycznie to samo co szkicownik.

Co jest w środku i jak go używam:


Prawdziwi Mistrzowie #6 Lorraine Loots i jej kartki dla mrówek

Dawno nie wrzucałem nic z zaplanowanego cyklu prawdziwi Mistrzowie, który ma przybliżyć ciekawych twórców. Dziś do grona męskiego dołącza artystka z Cape Town - Lorraine Loots, tworząca minatury. Formę dziś już na poły zapomnianą, a w historii sztuki zapoczątkowaną przez dzieło braci Bartolomeusza i Limburga d'Eycke - mowa oczywiście o Bardzo bogatych godzinkach księcia de Berry. Historycy sztuki pewnie się żachną za porównanie ale jak dla mnie Lorraine loots powraca z doskonałym warsztatem i nutą nostalgii, zobaczcie sami, najpierw film, a potem ujęcia poniżej - czy to nie Prawdziwa Mistrzyni?

Zdjęcia są z charakterystycznymi elementami dla oddania skali miniatury
I jeszcze trochę kadrów:

Dziurawa Panienka

Dziurawa Panienka...

Wbrew włochatym myślom to nic innego jak zabawka, którą możemy zrobić w kilka minut. Rysujemy dowolną formę - moje dzieci wybrały bombę (Synek) i księżniczkę na rowerze (Córka). Oryginalnie i dżenderowo - prawda? 

Jak narysujemy to wycinamy "po kształcie", sztancą wycinamy otwory na palce i zabawka gotowa - tak to się prezentuje:

Do przygotowania potrzeba minimum materiałów i narzędzi
 Kilka ujęć z bliska:

Samoloty DIY

Nadeszła potrzeba aby zrobić małe lekkie i tanie samoloty DIY. Poniżej przepis krok po kroku.
Jest to pierwszy szpatułkowy projekt i obawiam się, że będzie ich więcej. O tym co i jak poniżej, zapraszam:

Można je dowolnie ozdobić, i łatwo wyprodukowac dużą ilość


Jeansowe szkicowniki

Kiedy stare ukochane jeansy są już w takim stanie iż nadają się tylko do wyrzucenia - biorę nożyczki,
kilkoma cięciami "sprawiam"materiał, by potem móc zrobić trwałe i stylowe szkicowniki.
Efekty poniżej:

Ponieważ jest z tym trochę pracy warto od razu oprawić ich więcej.

Dla żądnych szczegółów garść specyfikacji:

Wymiary to zazwyczaj moje ulubione A6 w poziomie, okładka to lita tektura, czasem jak nie mam 

I kolejna porcja szkicowników, czy jak kto woli notesów prosto z pod domowej prasy. Jeszcze drobne dopieszczenie i mogą iść w świat. #bookbinding #sketchbook #diy #instablog #notes


via Instagram http://ift.tt/1AzseSa

Brushpen w akcji

Od niedawna posiadam "na stanie" tzw. brushpen. Brushpen to taki "pisak" (choć nie lubię tego słowa) o końcówce podobnej do pędzla. Na świecie jest ich dostępna cała masa, w naszym kraju dopiero się zaczynają pojawiać w handlu. Możemy kupić już brushpen'y Pentela (jedne z najlepszych na rynku), a także takie przeznaczone do napełniania wodą (wtedy wystarczy nam zestaw akwarel, już bez pojemnika z wodą) jak i tanie, rozlewającę się i podejrzane z natury chińskie no name'y - do dostania w zestawach w supermarketach. 

Niedługo je opiszę staranniej - na razie kilka szkiców.

Nasz kot w pozycji - skradam się!

Tanie maty do cięcia

Podkładki do cięcia to temat rzeka. Lepsze i gorsze, tańsze i droższe, promocje, lub jak to samemu zrobić.
Obecnie (marzec 2015) z rozwiązań lowcostowych polecam dwie rzeczy - podkładkę, którą można kupić w salonach sieci Empik w dziale papierniczym (jest to zestaw ze średniej jakości skalpelem) - ma dobry stosunek cena do jakości. Często też przewija się w tle moich zdjęć, np. tutaj.

Drugim kierunkiem na zdobycie podkładek jaki polecam to szukanie ich...gdzie indziej. W tym sensie, że nie w kategoriach plastycznych czy modelarskich. Jak się okazało takie maty do cięcia stosuje się np. w przemyśle krawieckim. W sklepach internetowych oferujących specjalistyczny sprzęt i akcesoria dla pracowni krawieckich można dostać także podkładki od małych po b. duże, ze specjalnym rozrysem pod tkaniny - do naszych plastycznych zastosowań są jak znalazł a cenowo - bajka. Polecam!

Podkładka typu "Sew Mate", Made in Taiwan, b. dobrze się spisuje, w tle specyficzna siatka pod tkaniny.

Reaktywacja - Maxolotem na przód!

Uff... Wiecie ile to trwało aby się z powrotem zabrać za wrzucanie tu czegoś? Niestety nie jestem zawodowym blogerem, który blogowanie czyni swoją pracą i masa zajęć i zadań skutecznie mnie od bloga odciągała. Ale dość z tym. Idzie wiosna i nadrabiam. Będą szkice, narzędzia, patenty DIY, i zabawki dla dzieciaków. Będzie się działo. A w najbliższych dniach będzie dużo nadrabiania.

Dziś mały Maxolot - szybki kilku częściowy projekt na bazie wyciętych form z tworzywa, sklejonych i wykończonych poprzez bezpośredni rysunek markerem.

Genialność, którą i Was chciałbym zachęcić? - Robienie zabawek kompatybilnych z elementami LEGO. Zabawek w których albo da się umieścić figurki, albo celowo "poświęcamy" mocujemy jakiś element (np. płytkę) aby móc bawić się i zabawką i klockami lego równocześnie. Spróbujcie sami!

Wszystko gotowe do startu, nie muszę dodawać, że w przedszkolu +100% do lansu dla Młodego.

Ścianka na narzędzia

Oprócz różnych pudełek ze sprzętem w kolejnych mieszkaniach i pracowniach robię sobie zazwyczaj ściankę - prosty quasi mebel w który wchodzą podręczne narzędzia plastyczne te które są naprawdę używane czasami wiele razy dziennie. Najnowsza sklejona i skręcona z MDF'u oraz ordynarnie chlapnięta białym akrylem powstała w jakieś 2-3h i bardzo dobrze się spisuje. Oto jej stan na dzień dzisiejszy:

Linijki, noże, taśmy, nożyczki i kilka innych drobiazgów - bez tego ciężko funkcjonować

Pędzle

Niegdyś w innych warunkach lokalowych, ale i przy częstej takiej bardziej malarskiej robocie (PLSP/ASP) miałem pod ręką pędzli od groma. Dziś ograniczam się do małego wyboru w sfatygowanym etui. A na co dzień używam jednego do trzech ulubionych.

Pędzle naprawdę niezbędne

Szkice

Szkice, te codzienne, z najbliższego punktu widzenia:

Kuchnia

Narzędzia podręczne czyli prosto z blatu

Przeglądając co ja tam właściwie mam pod ręką wyszło że pudełka i słoiki. No taki słoik z warszawy. To jedziemy:

Pudełko po rotringowych rapidografach o kapitalnym zamknięciu i po wyjęciu wkładki wprost idealny piórnik

Uni Pin

Uni Pin, to seria profesjonalnych, bo to miano należy im się w zupełności, cienkopisów. Produkt japoński, którego szerszy opis znajdziecie w bardzo dobrym porównaniu przygotowanym przez Tomasza Zycha - Rysownik.com dostępnym tutaj. U mnie jeszcze kilka słów uzupełnienia o tych zacnych sprzętach.

Przykładowe cienkopisy 0,5 i 0,3 UniPin

Nad Wisłą raz jeszcze

Znów na plaży, znów kilka szkiców. Da się to lubić.

Szeroko, daleko - wszelkie cechy pleneru
Minimalistyczne sprzęty i niezawodne indyjskie Camel Water Colour

Po prostu szkice

Dużo postów jest o sprawach zgoła nie rysunkowych, więc czas na najzwyklejsze codzienne szkice:

Pod górką Kazurką

Pejzażyk z głowy czy nie?

Z pejzażykiem który tak bardzo mnie odpręża bywa tak, że czasem dziabię jakiś minimalny podrys. Ostatnio oglądając dzień w dzień ten sam widok na placyku przed blokowiskiem zwanym padokiem w czasie kiedy dzieci własne i cudze próbują się zabić opanowując różne pojazdy kołowe (czytaj hulajnogi, rowery, wrotki, rolki i deskorolki) porobiłem trochę prac na pałę, gdzieś, gdzieś zakotwiczonych w tym co realne ale tak to po prostu malniętych. Czasami i tak trzeba.

Takie o , kolorek, tusz i ostro.

Z Jury zapodziane

Będąc na ultraszybkim półtora dniowym wypadzie w Jurę, właściwie zawodowym bo prowadziłem warsztaty dla dzieciaków i harcerzy sam nie miałem praktycznie czasu na rysowanie. jeden moment który widać na fotce w tym poście. Odnalazłem te szkice no to wrzucam.

Deszcz gdzieś pod nawisem rzędkowickich skałek

Janie - Kareta!

Jeśłi dziecko Was nuka, a naprawdę nie macie siły na coś poważnego bierzecie papier, zszywacz i marker, wycinacie karetę, zszywacie. markerem walicie ozdobniki i Młode się przeszczęśliwe oddalają a Wy macie spokój.

Kareta custom made czas 10 minut

Kuchenne nadrabianie

Mimo cudownej pracowni najlepiej pracuje mi się w kuchni, to serce domu i miejsce skąd ma się oko na wszystko. Tak było i dziś kiedy posiedziałem chwilę nad zaległymi szkicami.

Wykończenia szkiców które w stanie surowym wracają z terenu to przyjemność

Markery

Powoli prezentując Wam różne sprzęty, a przy okazji przeglądając i porządkując własne szpargały, pora na Markery. Na rynku są przeróżne, o specjalnych końcówkach, tuszach zastosowaniach. Wciąż jest ich mniej niż w krajach gdzie ilustratorstwo jest mocno rozwinięte ale dziś będzie o ich przechowywaniu.

Jedna rada - trzymając je w zamkniętym pojemniku ( ja mam śniadaniowo/kanapkowy z supermarketu) przedłużamy ich żywot - jednak odrobinę mniej wysychają i jest to obserwacja z różnymi markerami z ponad dekady.

Jeśli chodzi o marki, ich zalety i właściwości - trudno doradzić coś uniwersalnego - na pewno sprawdzi się zasada że droższy sprzęt starcza na dłużej - osobiście mam dobre doświadczenia z Pentelem - naprawdę jest żywotny.

Gromadka markerów na co dzień

Pudełko w którym je przechowuję

Różnice między rysunkiem wzorniczym a ilustracją wg. Scotta Robertsona

Jeśli śledzicie cykl Prawdziwi Mistrzowie to poznaliście już osobę Scotta Robertsona - designera, speca od projektów mechanicznych, motoryzacyjnych, lotniczych, si-fi i doskonałego nauczyciela.

Ostatnio mniej publikował z uwagi na liczne rozjazdy w tym podróż do Azji na doskonałe sympozjum z udziałem KJG , zdjęcia z niego znajdziecie tutaj.

W każdym razie ostatnio opublikował doskonały (jak zawsze) film który załączam z subiektywnym podsumowaniem, zapraszam na video i do poczytania:



Rhino

I znów - popołudnie, wiejąca od naszego synka nuda (ma prawie sześć lat, więc jest już po za popołudniowymi drzemkami i w tym czasie bez młodszej siostry, nudzi się śmiertelnie). Przyznam, że spodziewałem się traktora albo żołnierzy a zaskoczył mnie nosorożcem. No to co miałem zrobić?

Podrys do kolorowania dla Maxa

Własny zestaw kredek

Kredki, zarówno te zwykłe jak i akwarelowe to w moim warsztacie rysownika cały czas ważny element wyposażenia. W osobistej opinii, a może z racji ubogiego portfela częściej nimi nadaję kolor projektom rysowanym z ręki niż markerami. Prawdziwy zestaw, swoją własną paletę, rodzaje i konkretne kolory zbiera się latami i żaden kupny czy tani czy wielki i drogi nie dadzą Wam takiego komfortu. Mój mieszka w niewielkiej skrzyneczce którą zrobiłem właśnie na kredki i takie rozwiązanie polecam wszystkim.

Skrzyneczka z wierzchu

Prawdziwi Mistrzowie #5 Spencer Nugent i jego Sketch a Day

Sketch a Day. Pomysł, inicjatywa i wykonanie tak genialnie proste, że nie ma co się kusić o naśladownictwo. Po prostu Spencer Nugent, wzięty designer ze Stanów Zjednoczonych zapewnił sobie miejsce w internecie (YT; FB; WWW) zupełnie niepowtarzalne.

Umieszczam go z prawdziwą przyjemnością w tym dziale bo niektóre z jego filmów oglądałem po wielokroć. Jeśli interesuje Was tzw. hand rendering, dobrej jakości ID Sketch (Industrial Design) to Spencer jest świetnym, spokojnym i zdolnym nauczycielem. Możecie się dowiedzieć jak skonstruować formę, swiatłocień, faktury, poznać tricki, jak robić przekroje czy podrasować skan ręcznego szkicu w photoshopie. Bliższy kontakt jest z nim na FB gdzie chętnie odpowiada na pytania i w zasadzie codziennie uczestniczy w rozmowie z zainteresowanymi. Jeśli pamiętacie wpis o markerach Copic to jest też ich niekwestionowanym ambasadorem i widać jak zręcznie się nimi posługuje.

Poniżej tylko kilka wybranych filmów, zerknijcie sami:






Kilka uwag na szybko wprost z pod prysznica

Pod prysznicem najlepiej się myśli - wiadoma sprawa. Więc od razu kilka uwag do podzielenia się:

Po pierwsze - wkrótce nieco subiektywnej teorii. Problem przed jakim stoję jest banalny ale trudno go nie zauważyć. Rozwój. Cóż z tego, ze człowiek pracuje zawodowo blisko wyuczonego fachu, cóż z tego, że rysuję i szkicuję skoro stoję w miejscu, prace są trochę na jedno kopytko i mentora jak za czasów edukacji plastycznej brak. Jak sądzę może w tym pomóc konsekwentnie prowadzony program ćwiczeń, szkice ludzi, zwierząt, stała powtórka z anatomii, kolorystyki, kompozycji. Program ten postaram się Wam przedstawić - może coś do niego wniesiecie a może sami go rozwiniecie.

Druga sprawa - będę publikował subiektywny przegląd sprzętu, markerów, noży, pędzli, farb itp. Asortyment w sklepach się zmienia, można wydać fortunę, można lowcostowo się zaopatrzyć jednak warto się do tego przygotować. A, że sam śledzę informacje, kompletuję i zmieniam warsztat pracy od lat to sporo rzeczy fajnych wpadło mi w ręce jak i tych które się do niczego nie nadają. Zastrzegam, że opinie są subiektywne, moje i bez żadnego zewnętrznego wpływu.

to tyle, zmykam do pracy.




Robimy podstawkę na wodę za 40 groszy

40 groszy, może ciut mniej albo więcej. Tyle kosztuje podstawka pod doniczki. W środku sezonu letniego dostaniecie ją nie tylko w sklepach ogrodniczych, czy marketach budowlanych ale i w zwykłym hipermarkecie.

Dobieramy średnicę, cęgami wycinamy naprzeciw siebie dwa wycięcia w kształcie litery V (nie za nisko aby woda się nie przelewała). Dla pedantów pozostaje krawędź wyrównać ew. nożem do papieru, lub tak jak ja okrągłym pilnikiem wykończyć szpic wycięcia. W ten sposób zyskujemy baadzo praktyczną podstawkę na wodę, lekką, tanią, dobrą do przewożenia w bagażu no i rzecz jasna  do tego pędzel nam nie spada.

Polecam.

Materiały i narzędzia potrzebne do zrobienia podstawki

Zza okna

Mieszkając na warszawskim Ursynowie, wśród betonowych blokowisk przetykanych zielenią czasem wystarczy otworzyć okno by mieć temat na szkic.

Widok zza okna

Pierwszy Copic w stajni

Wiem, że dla niektórych zabrzmi to śmiesznie ale dziś warsztat wzbogaciłem o pierwszego oryginalnego Copica i to z serii Sketch. Dla tych co to jeszcze nie mieli tego w ręku parę słów o tym czym  jest to legendarne narzędzie. Zapraszam do mini recenzji poniżej.

Copic Sketch marker w całej okazałości

Robimy dla dzieciaków proste pudełko na kredki

Jeśli macie dzieci, albo z dzieciakami pracujecie plastycznie to wiecie, że z akcesoriami, szczególnie tymi najzwyklejszymi - kredkami, flamastrami, pędzelkami, linijkami, zeszytami, temperówkami, ołówkami i co tam jeszcze, zawsze jest problem. Pałętają się to tu to tam, są brudne, jest ich masa. Ja mam dwójkę rysujących szkrabów i sporo sprzętu. Dla tego zapraszam do mini poradnika jak samemu zrobić takie o to skrzyneczko-piórniki

Efekt końcowy - czyli małe poręczne dwu poziomowe skrzyneczki - więcej poniżej krok po kroku.

Nad Wisłą

Nad Wisłą jak jest, każdy wie. Co prawda jeszcze są ślady powodziowej fali ale da się dotrzeć i moim ulubionym sposobem podziałać i z lądu i z wody :)


Lubie nie lubię

Niestety czasem trzeba coś dziabnąć co ni jak człowiekowi nie podchodzi. Ze storyboardami mam do czynienia mało jeśli w ogóle mimo, że znajomych i przyjaciół w branży filmowej kilku mam.

Trzeba było to się coś nabazgrało, ale czy się uda - kto wie?

Szkicowanie storyboardu bez wcześniejszego przygotowania to jednak nie najlepszy pomysł

Stateczek DIY


Czasem dzieciaki potrzebują dorywczej zabawki. Zabawki której funkcją jest wspomaganie ich własnej narracji, opowieści, scenariusza. To nie ma być zabawka na długo, czasem nie przeżyje kilku godzin. Jako taka nie powinna też wiele czasu zajmować. Robię wtedy płasko przestrzenne historie. Sprowadza się to do wycięcia kształtu z papieru, tektury, tworzywa - tego co mam pod ręką i narysowania reszty, ew. jakiegoś wycięcia. Tak było i ze stateczkiem dla Młodej

Mini stateczek do zrobienia w 2 min.

Prawdziwi Mistrzowie #4 Kim Jung Gi

Nie znam spośród znaków diakretycznych  znaku milczenia. Kropka? Kreska?

Przydałby się.

Jak przypadkiem (no nieco wspomaganym) trafiłem na osobę Kim Jung Gi to zapadłą cisza. Jestem rozmontowany. KJG jak go zwie środowisko, to artysta z Korei, rysujący od dziecka, o fenomenalnej pamięci wzrokowej - jak sam twierdzi, a widząc jego prace gotów jestem się zgodzić, potrafi odtworzyć ok 70% tego co kiedyś zobaczył. Tworzy komiksy i postacie. Rysuje głównie tuszem (Pentel GFKP) i  posługuje się oczywiście tradycyjnym warsztatem rysowniczym.

Jeśli go nie znacie to nie zaczynajcie oglądać bez zapasu czasu - wciągnięcie i opad szczeny gwarantowany.

Ja zmykam - zostawiam Was z Prawdziwym Mistrzem:


Temperujemy

To nie będzie wpis o temperówkach, ochach i achach, elektrycznych i korbkowych (marzą mi się takie). Jeno o zwyczajnym ostrzeniu nożem (zresztą własnoręcznie zrobionym). A Wy jak temperujecie?

Nóż i do przodu - jedyny sensowny przepis na temperowanie, choć przy przemysłowych ilościach kredek na akcje z dzieciakami rozmyślam o elektrycznej temperówce ale nie znam jej wytrzymałości.



Rysunkowe laboratorium #3 - Prosto z rzeki

Wypad po za miasto tu gdzie w zeszłym sezonie się napociłem, w miniony weekend był idealny na kąpiółkę.
Była to doskonała okazja do pracy prosto z ... wody.

Nie zabraknie Wam wody do mycia pędzla, nie bierzcie drogich sprzętów co by Wam ich Neptun nie zabrał a tak to pracuje się lux - no i kadry są dużo lepsze niż z brzegu - już wkrótce na blogu.

Wszystko trzeba mieć w ręku, względnie w kieszeniach, ale to rzeka - bądźcie gotowi na wszystko

Rysujemy, jak co dnia

Z ostatnich szkiców jeszcze nie wrzucanych na bloga:

Oczekiwanie w aucie = rysunek

Targi Książki 2014

Dzięki dobremu znajomemu (Maciek - dzięki!) miałem możliwość odwiedzenia Warszawskich Targów Książki na Stadionie Narodowym w Warszawie. Poniżej krótka relacja

Różności które mi wpadły w ręce


Z pracowni - robimy tanie podkładki pod rysowanie

Powoli myślę o coraz lepszym przygotowaniu się do zajęć z większą ekipą. Na wyjazd w góry założyłem że nie będzie jak i na czym pracować. Postanowiłem ze wykonam podkładki pod papier.

W założeniu miały być tanie, lekkie, do ewentualnego zniszczenia i wygodne. Rozważałem trzy materiały. Białe PCV spienione grubości 3-5mm - plusy wodoodporność, minusy cena, płytę meblową (rodzaj gładkiej pilśni, jednostronnie lakierowanej na biało) - bardzo fajna rzecz, ale nie miałem czasu aby zamówić.

Czasu robiło się coraz mniej - w końcu wpadłem na pomysł i kupiłem 4 arkusze 100x70 tektury litej szarej grubości 3mm. Taki arkusz to przy ułożeniu pionowym formatek to aż dziewięć płytek ok 33x23cm co jest dobrym wymiarem. Poniżej kilka fotek i opis co i jak.

Wieczorna robota, zrobienie tych 36 formatek zajęło jednak dwie godziny, czemu tak długo? Przeczytajcie poniżej

Z aktualnego szkicownika

Dużo się dzieje i wygląda tak jak by się nic nie szkicowało - zatem coś na oko:

hał hał - hau hau


Tatooo! narysujmy coś!

Kiedy tak mi się nie chce. Kiedy jest sobotnie popołudnie i te małe cholery mogły by się bawić to nie. Tatooo!. No więc rysujemy książeczkę, okładkę, strony, każde dostaje po parę do pokolorowania, potem zszywki i praca gotowa. No i godzinka zleciała.

To nie jest o rysowaniu, to jest o wytapianiu czasu.

Książka o kanapkach - to skomplikowana historia pewnej zabawy, kiedyś ją Wam opiszę. Uwierzcie.

Facebook

About Us

Slider

About Me!

Popular Posts