Szkice dla synka

Mój syn to stu procentowy chłopak. Jak się ma takiego pięciolatka w domu, w którym pacyfizmu nie uznajemy to oczywiście tematy militarne są non stop. Czasem mnie ciągnie za rękaw - Tato, narysuj mi helipoptel (pisownia fonetyczna), żołnierzy i żeby tak sczelalii i mieli sczelby... (tu trudno opisać mieszaninę rozmarzenia i obślinienia się kiedy naśladuje strzelanie.)

Cóż zrobić - trzeba rysować:

Helipoptel  (helikopter nie jest dla Maxa do wymówienia) jak się patrzy


Co by tu...

Jakieś autko

Trochę przemocy

Broń

I gotowe :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Facebook

About Us

Slider

About Me!

Popular Posts