Wieczorna kawa, wieczorny szkic

Cholera jasna. Prawie dwa tygodnie nic nie blogowałem. Ale z blogowaniem to jest tak ze albo się pisze, albo się coś robi. No to postawiłem na robienie i się tyle tego uzbierało, że pora rozładować. 

Zresztą kto tu mówi o blogowaniu - to tylko takie notatki co by nie umknęło to co się robi.

A robi się u nas kawę rano i kawę wieczorem - na nocną pracę.Kawiarkę napełniam bardzo gorącą wodą z kranu co przyspiesza dojście do wrzenia. Potem bulgotki zwiastujące czarną moc. Ile to trwa? Może z 2-3 minuty. Ostatnio ten czas wykorzystuję na szybki szkic, taki jak ten. Zapraszam zatem po nowe treści.

Czas na zaparzenie nie mija bezczynnie - szybki szkic gwaszem plus piórko


Podstawa to założenie - szkic jako ekspresja i odczucie a nie studium czy poważna praca

Tu liczy się chwila, nie dopatrujcie się detali 

Facebook

About Us

Slider

About Me!

Popular Posts