Brushpen w akcji

Od niedawna posiadam "na stanie" tzw. brushpen. Brushpen to taki "pisak" (choć nie lubię tego słowa) o końcówce podobnej do pędzla. Na świecie jest ich dostępna cała masa, w naszym kraju dopiero się zaczynają pojawiać w handlu. Możemy kupić już brushpen'y Pentela (jedne z najlepszych na rynku), a także takie przeznaczone do napełniania wodą (wtedy wystarczy nam zestaw akwarel, już bez pojemnika z wodą) jak i tanie, rozlewającę się i podejrzane z natury chińskie no name'y - do dostania w zestawach w supermarketach. 

Niedługo je opiszę staranniej - na razie kilka szkiców.

Nasz kot w pozycji - skradam się!
Typowy układ koci "na rogalika"

Młody śpi. To co jest ogromną mocą brushpena to natychmiastowa skalowalność śladu jaki zostawia - od super cieńkich linii (sama końcówka, pojedyńcze włosy z niej) po operowanie plamą (dołożenie pędzla bokiem i docisk).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Facebook

About Us

Slider

About Me!

Popular Posts