Szkice z wyjazdów - wstęp #Szwecja cz.1

Dziś tak trochę z innej beczki. Przeglądam ostatnio stare szkicowniki. Z ostatnich kilkunastu lat jest ich sporo, może z kilkadziesiąt. Sukcesywnie będę ich fragmenty publikował czy tutaj, czy na moim profilu na  Instagramie lub stronie Szkic Za Szkicem na FB

Ale wiecie które  z tych szkicowników są naprawdę "żywe" ? Te z podróży, czy to małych wakacyjnych, lub weekendowych wypadów w Polskę czy dłuższych lub dalszych wypraw za granicę. Nie może się to równać ze zdjęciami, ale równie mocno przywołuje wspomnienia - miejsc w których się pracowało, deszczu, zimna chlastającego po nerach czy upału. Czasem to widać nawet fizycznie na papierze.

Zatem - jeśli w zbliżajacy się sezon wakacyjnych wyjazdów gdzieś ruszacie, lub nawet spędzacie lato w mieście uwiązani do pracy, dzieci, domu czy remontu to szkicownik leży koło kluczy do mieszkania, i bierzcie go zawsze i wszędzie. Nawet jak wrócicie bez żadnego szkicu noście go zawsze.

A teraz kilka rysunkowych migawek z wyprawy do Szwecji, w okolice Sztokholmu.

Na wyjazd zabrałem włsnoręcznie robiony szkicownik, szyty, oprawiony w płótno z barwionymi brzegami stron.
Parę szkiców z przed ok. 12-stu lat...

Szwecja po za miastami to głównie natura, pejzaże i charakterystyczne czerwone domki.

Tu okolice Tumby, miejscowiści położonej pod Sztokholmem od której zaczynałem wyprawę.

Czasem są pola, ale dominuje las i kamienie, skały.

Jeśli czytaliście w dzieciństwie dzieci z Bullerbyn to są wiernym obrazem szwedzkiej prowincji, takie landszafty, trochę nierealne ale jednak prawdziwe.

W tym miejscu szkicowałem prawie do zmroku.

Oczywiście można dowolny fragment otoczającego nas krajobrazu zinterpretować wg. siebie.

A jako smaczek następnego wpisu - Sztokholm, tetniące życiem miasto, niezwykle malownicze dzięki wodzie, i przenikającej się historii z nowoczesnym designem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Facebook

About Us

Slider

About Me!

Popular Posts